Czas Obcości
Czas obcości odnalazł nas
Dopadł nas obcości czas
Zniszczy nam naszą
zwykłą radość
Mamy bawić się dalej
czy ruszać stąd czas
Obce pokoje pełne obcych oczu
Głosy śpiewają o znękanym końcu
Uśmiech na ustach gospodyni
Goście zasnęli zmęczeni grzeszeniem
Posłuchaj jak mówię o grzechu, zobaczysz
jaki jest
Czas obcości odnalazł nas
Po godzinach obcości
Samotność trwa
Pomieszanie ciał
Wspomnień szał
Gdy uciekamy od dnia
Ku obcej nocy, co w kamień zaklęta
Zgubiłaś Się, Dziewczyno
Zgubiłaś się, dziewczyno
Zgubiłaś się, dziewczyno
Zgubiłaś się
Powiedz mi kim jesteś
Chyba wiesz co robić wypada
Niemożliwe, co?
Ale to prawda
Chyba wiesz co robić wypada
Tak
Wiesz co robić wypada
Zgubiłaś się, dziewczyno
Zgubiłaś się, dziewczyno
Zgubiłaś się
Powiedz mi kim jesteś
Chyba wiesz co robić wypada
Niemożliwe, co?
Ale to prawda
Chyba wiesz co robić wypada
Dziewczyno
Chyba wiesz co robić wypada
Zgubiłaś się, dziewczyno
Zgubiłaś się, dziewczyno
Zgubiłaś się
Kochaj Mnie Dwa Razy
Kochaj mnie dwa razy, dziecinko
Kochaj mnie dwa razy dziś
Kochaj mnie dwa razy, dziewczyno
Ponieważ zamierzam odejść
Kochaj mnie dwa razy, dziewczyno
Raz na jutro
Raz na dziś
Kochaj mnie dwa razy
Ponieważ zamierzam odejść
Albo kochaj raz
Nie mówię nic
Kochaj tylko raz
Nim opadnę z sił
Kochaj mnie dwa razy, dziecinko
Po tygodnia kres
Kochaj mnie dwa razy
Gdyż zamierzam odejść
Kochaj mnie dwa razy
Gdyż zamierzam odejść
Albo kochaj raz
Nie mówię nic
Kochaj tylko raz
Nim opadnę z sił
Kochaj mnie dwa razy, dziecinko
Po tygodnia kres
Kochaj mnie dwa razy
Gdyż zamierzam odejść
Kochaj mnie dwa razy
Gdyż zamierzam odejść
Kochaj mnie dwa razy, dziecinko
Kochaj mnie dwa razy dziś
Kochaj mnie dwa razy, dziewczyno
Ponieważ zamierzam odejść
Kochaj mnie dwa razy, dziewczyno
Raz na jutro
Raz na dziś
Kochaj mnie dwa razy
Ponieważ zamierzam odejść
Kochaj mnie dwa razy, dziecinko
Kochaj mnie dwa razy dziś
Kochaj mnie dwa razy, dziewczyno
Ponieważ zamierzam odejść
Nieszczęśliwa
Nieszczęśliwa dziewczyna
Całkiem sama
Układa pasjansa
Strażniczką czyjejś duszy jest
Zamknięta w więzieniu,
które wzniosła
Nie masz pojęcia co to dla mnie znaczy
Gdy płaczesz
Nieszczęśliwa dziewczyno
Wyplącz się z tej sieci
Przepiłuj kraty
Bądź jak ptak, który odleci
Zamknęlaś się w więzieniu,
które wzniosłaś
Nieszczęśliwa dziewczyno
Odleć, byle szybko
Nie trać ani chwili
By dotknąć tajemnicy
Umierasz w więzieniu,
które wzniosłaś
Morska Cisza
Gdy martwe morze ukrywa swą zbroję
A jego posępne i bezsilne prądy
Rodzą zarodki potworów
Zamiera prawdziwa żegluga
Mija dziwna chwila
I morze wypluwa pierwsze zwierzę
Wymachujące wściekle kopytami
W martwym zgniłym galopie
Podskakują głowy następnych
Uniesione
Delikatne
Cisza
Zgoda
Śmierć dmucha im w milczące nozdrza
Wyrzeźbione starannie
I zamknięte na zawsze
Jazda W Świetle Księżyca
Popłyńmy do księżyca
Popłyńmy ot tak!
Wdrapmy się na fale
Przebijmy się przez wieczór,
w którym miasto śni,
że trwa
Wypłyńmy już teraz, kochana
Nadszedł dla nas czas
By stanąć nad oceanem
Księżyc woła nas
Popłyńmy do księżyca
Popłyńmy ot tak!
Wdrapmy się na fale
Oddajmy się światom,
które morze zna
Nie ma już powrotu
Decyzji minął czas
Wstąpiliśmy do rzeki
Księżyc woła nas
Popłyńmy do księżyca
Na fale wdrapmy się
Wyciągasz do mnie rękę
Nie poprowadzę cię
Łatwo cię kochać gdy płyniesz poprzez toń
Opadasz w podmorskich lasach
Promień pieści twoją dłoń
Bladym światłem księżyca
Chodź, kochana, popłyniemy w dal
Popłyniemy aż na samo dno
Stań tu obok mnie
Stań przy mnie blisko
Utopimy się
Utopimy się
Utopimy się
Ludzie Są Dziwni
Ludzie są dziwni, gdy jesteś obcy
Twarze są wstrętne, gdy jesteś sam
Te głupie dziwki - żadna cię nie chce
Nierówny chodnik radę ci dał
Gdy jesteś inny
Twarze wyłaniają się z deszczu
Gdy jesteś inny
Nikt nie pamięta twojego imienia
Gdy jesteś inny
Gdy jesteś inny
Gdy jesteś inny
Ludzie są dziwni, gdy jesteś obcy
Twarze są wstrętne, gdy jesteś sam
Te głupie dziwki - żadna cię nie chce
Nierówny chodnik radę ci dał
Gdy jesteś inny
Twarze wyłaniają się z deszczu
Gdy jesteś inny
Nikt nie pamięta twojego imienia
Gdy jesteś inny
Gdy jesteś inny
Gdy jesteś inny
Ujrzałem Cię
Ujrzałem cię
Ujrzałem cię
Ujrzałem cię
Jak stałaś w drzwiach
Zaproś mnie
Pokaż co masz
Pokaż co masz
Pokaż co masz
Ujrzałem cię
Ujrzałem cię
Ujrzałem cię
Patrzysz tu
Głowy ruch
Na górę idź
Na górę idź
Na górę idź
Ujrzałem cię
Ujrzałem cię
Ujrzałem cię
Wolną od kłamstw
Patrzysz na miasto
W telewizyjnym śnie
Telewizyjnym śnie
Telewizyjnym śnie
Ujrzałem cię
Ujrzałem cię
Ujrzałem cię
Prześwietlą ci duszę
W alejach pamięci
Na nieskończonym filmie
Nieskończonym filmie
Nieskończonym filmie
Nieskończonym filmie
Nie Potrafię Przypomnieć Sobie Twojej Twarzy
Nie potrafię przypomnieć sobie twojej twarzy
Nie potrafię przypomnieć sobie twojej twarzy
Jarmarczne psy żrą poematy
Nie potrafię przypomnieć sobie twojej twarzy
Nie płacz
Kochana
Proszę, nie płacz
I nie patrz na mnie tak
Nie umiem znaleźć odpowiedniego kłamstwa
Nie umiem znaleźć odpowiedniego kłamstwa
Koń szłu udrapował niebo
Nie mogę zdobyć się na kłamstwo
Jarmarczne psy żrą poematy
Nie potrafię przypomnieć sobie twojej twarzy
Nie płacz
Kochana
Proszę, nie płacz
Zdjęcie mi dasz
Na do widzenia
Gdy Ucichnie Muzyka
Gdy ucichnie muzyka
Gdy ucichnie muzyka tu
Gdy ucichnie muzyka
Zgaście światła
Zgaście światła
Zgaście światła
Gdy ucichnie muzyka
Gdy ucichnie muzyka
Gdy ucichnie muzyka
Zgaście światła
Zgaście światła
Zgaście światła
Bo muzyka siostrą ci jest
Tańcz w jej ogniu jeśli chcesz
Muzyka siostrą jest
Aż po kres
Aż po kres
Aż po kres
Odstępuję miejsce w kolejce do zbawienia
Wysyłam referencje do okręgowego więzienia
Moi kumple są tam
W tym lustrze nie znieruchomieje twarz
Dziewczyna nie wypadnie z okna na czas
Zabawa z żywymi - krzyczy - czeka na mnie
Tam na dnie
Zanim pochłonie mnie głęboki sen
Usłyszeć chcę
Usłyszeć chcę
Motyla pisk
Wracaj, kochana
Wprost w moje objęcia
Męczy nas trwanie w letargu
Ciągłe czekanie w letargu
Z głowami opuszczonymi do ziemi
Słyszę cichy dźwięk
Bardzo blisko
A tak daleko
Bardzo cichy
A tak czysty
Przybądź tu
Przybądź tu
Co zrobili z Ziemią?
Co zrobili z naszą siostrą bez skazy?
Zniszczyli ją, splądrowali
Rozdarli ją
Rozłupali
Wbili jej noże
W bok świtu
Skrępowali ją drutem
I rozwłóczyli ją
Słyszę cichuteńki dźwięk
Nadstaw ucha, wsłuchaj się -
Oddajcie nam świat, chcemy go
Oddajcie nam świat, chcemy go już
Już? Już!
Arabskie noce, kochana!
Ugnij przed światłem kolana!
Ocal nas!
Jezu!
Ocal nas!
Więc gdy ucichnie muzyka
Gdy ucichnie muzyka ta
Gdy ucichnie muzyka
Zgaście światła
Zgaście światła
Bo muzyka siostrą ci jest
Tańcz w jej ogniu jeśli chcesz
Muzyka siostrą jest
Aż po kres
Aż po kres
Aż po kres
Więc gdy ucichnie muzyka
Gdy ucichnie muzyka ta
Gdy ucichnie muzyka
Zgaście światła
Zgaście światła
|